Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
145 postów 1022 komentarze

Bejka

Almanzor - Bejka, to zawołanie rodzinne, z Podlasia.

By zbadać Tu-Smoleńsk prokuratura potrzebuje psychologów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mało wspomina się w Polsce pierwsze doniesienia z miejsca katastrofy tupolwa, że dwie lub trzy osoby katastrofę przeżyły. Nie byłoby to coś nadzwyczajnego. Na prośbę blogera Janosika podałem opis katastrofy Wilgi SP-ZOI sprzed kilku lat.

Ufka po obejrzeniu opisu katastrofy Wilgi SP-ZOI czujnie zauważyła "No patrz - dwie osoby w WILDZE przeżyły!"

Katastrofa tej Wilgi była geometrycznie niemal identyczna z katastrofą Tu-154M/101 w Smoleńsku. Prędkość pozioma Wilgi w chwili rozbicia mogła być nieco mniejsza, ale nie aż tak bardzo jakby wynikało ze skali samolotów, bo tupolew hamował ostatnie kilkadziesiąt metrów ścinając drzewa. W Wildze dwie osoby z trzech na pokładzie przeżyły.

Wydaje mi się że polska prokuratura wojskowa powinna powołać psychologów dla zbadania czy wojskowy dowódca akcji ratowniczej, być może mający osobiste doświadczenia wojenne wyniesione z Afganistanu a na pewno z weteranami tamtej wojny mający przedtem osobisty kontakt, kiedy bezpośrednio po katastrofie dowiedział się że trzy osoby przeżyły a na miejscu nie ma środków pomocy ratunkowej w sytuacji stresowej mógł nakazać swoim żołnierzom zastrzelić jeszcze żywe ofiary katastrofy aby po wojskowemu "oszczędzić" im męczarni.

Są dowody, że to mogło być wykonane - bez wątpliwości nagrania wystrzałów.

Od września ubiegłego roku w swoich publikacjach namawiałem polskich prokuratorów aby w łatwy dla nich sposób rozstrzygnęli dyskusyjną hipotezę prof. Biniendy po prostu badając metodami kryminalistycznymi na przełamanej brzozie ślady ewentualnego kontaktu ze skrzydłem a na przełomie skrzydła ślady kontaktu z drzewem tamtej brzozy. Teraz jest to zapewne trudniejsze ale możliwe bo złamanej brzozy chyba jeszcze Rosjanie nie wyczyścili.

Kwalifikowanych psychologów mogących rozstrzygnąć postawioną na wstępie kwestię na pewno w Polsce nie brakuje. Aby uniknąć przy tym waśni międzypartyjnych można spróbować zaangażować bezstronnych fachowców z zagranicy, chociażby z USA.  

KOMENTARZE

  • .
    Zgodnie z logiką K.A.T.-a należało ich dobić gdyż trzy osoby przeżyły w dobrym stanie, co umożliwiało im ..przezycie.
    Do tego, o zgrozo, wychodzi mi (z moich dociekań), że byli to m.in. dwaj piloci... Więc musiało być tak jak nas zapewniano, że "nikt nie miał prawa przeżyć", jak nie dano rady tam na miejscu, to dano radę w karetce.
  • @OHV 22:50:14 & all
    Poszukajcie : SAS flight 751 (DC-9)
    To był lot Skandynawia - Warszawa (!). Silniki z tyłu jak w Tu-154.
    Po uszkodzeniu silników lodem który odpadł ze skrzydeł, szukał możliwości
    lądowania na leśnej polanie. Czyli prędkośc i konfiguracja do lądowania.
    Ściął skrzydłami wiele drzew, po przyziemieniu przełamał na trzy części.
    NIKT NIE ZGINĄŁ .
  • @cyborg59 23:40:44
    To że w lądującym w lesie samolocie udaje się ludziom przeżyć jest regułą. Są jednak wyjątki na przykład upadek IŁ-62 w Lesie Kabackim. Ale wtedy był na pokładzie wielki pożar ... i nikt nie słyszał strzałów.
  • Mam pytanie
    Czy to możliwe, ze po utracie części skrzydła samolot zrobił pól beczki? Czy były podobne przypadki? Nie znam się na lotnictwie ale zdrowy rozsadek podpowiada, że samolot raczej powinien przechylić się i spaść.
  • porównanie dziwne
    Wilgi nie można przyrównać do 70 tonowego tupolewa. Są nieporównywalne.
  • @Almanzor 00:38:56
    Z tego, co mówili w programie na ten temat na Discavery, to w końcowej fazie lotu - gdzieś nad Piasecznem - pasażerowie pod wpływem pożaru silników/końca kabiny ruszyli gwałtownie do przodu i przeciążyli przód samolotu tak, że on bardziej nurkował jak lądował - stąd takie skutki. Ten samolot nie lądował tylko runął/zapikował w dół i dlatego według mnie to nie jest dobry przykład. Porównywać można tylko elementy należące do jednego/tego samego zbioru,
    Szczęść Boże
  • czy jest ktoś w Polsce kto zapyta się
    obecnie sprawującego funkcję premiera RP, o to, o czym rozmawiał z byłym pułkownikiem kgb, a wówczas premierem rosji, na soPOckim molo przez co najmniej 30 minut ?
  • Może to nie był zamach tylko zwykła katastrofa ?
    "Wszyscy zginęli" ten porażający komunikat ogłoszono zanim ekipy ratownicze i strażacy pojawili się na pobojowisku.Nikt nie miał prawa przeżyć Tragedia w której jeżeli "nikt nie miał prawa przeżyć" to znaczy że nie była to "Katastrofa" - nie mogło być żadnych świadków? I nie ma.
    Bezskutecznie poszukuję choć Jednego Dowodu świadczącego że właśnie mogłaby być to katastrofa. Bezskutecznie. Dlaczego szukam? Dlatego
    że przerażająca jest sama myśl że POLACY mogli by to zrobić swym
    Kolegom ,Rodakom, Polakom , Własnemu Narodowi , Polsce.
  • Zamiast opinii psychologów prokuratura RP wykonała zamówienie Rosjan na...
    lustrację pilotów tutki. Do 3 pokolenia...

    http://niezalezna.pl/26779-skandal-dla-rosjan-lustrowali-pilotow-tu-154m
  • @Muni 10:10:43
    Jak najbardziej można i trzeba porównywać ze względu na charakter i rodzaj wypadku . Nie można ze względu na Rozmiar i Skutki .
    Przecież 1,5 czy 2 tonowy samolot z trzema pasażerami a 80 tonowy z setką pasażerów na pokładzie to inny Rozmiar katastrofy przy "Lądowaniu".
    Oczywiście jak wygląda z przykładów tego rodzaju katastrof przy lądowaniu , to proporcje skutków bywają zachowane i naogół 60-80% pasażerów przeżywa taką katastrofę.
    Zgodnie z prawami fizyki .Tam gdzie mały szybowiec ze sklejki rozbija się o drzewo ,to duży samolot "wycina" kilkaset metrów lasu.
    Podobnie jest z ofiarami wypadku.Po zderzeniu małego Fiacika z drzewem
    przy prędkości 80km/h szanse kierowcy są niewielkie natonmoiast Tir 20-30 tonowy z naczepą zmiata przydrożne drzwewa jak kosiarka.
  • prokuratura nie jest zdolna do "ogarniecie sprawy"
    prosze zajrzec tu:
    http://mea.culpa.salon24.pl/398232,10-04-10-czyli-zespol-w-krainie-czarow
  • @Dziadek Wojtek 07:15:43
    nie bylo!
    v min dla polbeczki w tu154 to 2.5xvmin czyli ok. 750 km/h! przy nizszej predkosci natychmiast po przechyle traci sile nosna. amen
  • @koniecPOLSKI 12:26:34
    Jeżeli chodzi o porównywalność, to nie ma po co używać przykładów samolocików na 3 osoby, bo nie wystarczy wyskalować rozmiarów katastrofy. Jest zbyt dużo różnych parametrów. Lot bociana nie będzie nigdy przypominał lotu wróbla, to co może w powietrzu jaskółka nie wykona gęś.
    I jeszcze ta Wilga odbiła od gruntu, coś, czego 70 tonowy samolot nie wykona. Co tu więc porównywać?
    Jest wystarczająco dużo katastrof przykładów podobnych samolotów, nawet Tupolewów, do zabawy w porównywanie.
  • @Almanzor:"Katastrofa tej Wilgi była geometrycznie niemal identyczna z katastrofą Tu-154M/101 w Smoleńsku"
    Co pan powie..
    A ma pan jakieś dowody na wylot TU154M z Okęcia?

    Wobec braku dowodów na wylot wszelkie dywagacje na temat "katastrofy" są tylko i wyłącznie manipulacjami.
  • @konserwatystka 15:28:28
    Nie poplątało ci się przypadkiem ? Hipotezy nazywasz manipulacjami ?
    NWO w polskim wydaniu... Ech !
  • Tu 154 nie ścinał żadnych drzew!
    przynajmniej nie w tej "katastrofie" no może poza jedną brzozą którą złamały naciski na pilotów....
  • @konserwatystka 15:28:28
    Czy to aby nie ma związku z rozebranym do fundamentów hangarem?
  • @Dziadek Wojtek 07:15:43
    Uważam że to jest niemożliwe. Samolot pasażerski w locie odwróconym nie ma możliwości lotnych. To samo w przechyleniu ponad 45 stopni. To nie jest lot to jest coś w rodzaju rzutu. Duża prędkość pozioma powoduje ze przez kilka sekund samolot w takim połozeniu może po torze balistycznym przelecieć kilkaset metrów.
  • @Muni 10:10:43
    Można porównywać. W lotnictwie badanie samolotów dużych na podstawie zachowania ich zmniejszonych modeli jest standardem
  • @panMarek 10:26:37
    >w końcowej fazie lotu - gdzieś nad Piasecznem - pasażerowie pod wpływem pożaru silników/końca kabiny ruszyli gwałtownie do przodu i przeciążyli przód samolotu tak, że on bardziej nurkował jak lądował - stąd takie skutki.

    Tak było. Tu na Północnym też nie lądował. Ale ponieważ nie było pożaru kilka osób powinno przeżyć, nawet kapotaż, który się prawdopodobnie wydarzył podobnie jak u tej Wilgi
  • @koniecPOLSKI 11:54:32
    Napisz privem, to wskażę Ci teksty z dowodami sugerujące że była to katastrofa spowodowana usterką osprzętu samolotu.
  • @contessa 16:18:06
    O, pani "contessa-hipoteza- milion +jedna".. czy Pani juz umie odpowiedzieć na moje pytania dwukrotnie kierowane do pani??


    Nie.. ? Jaka szkoda.

    Więc proszę nie dezinformować.
  • @alfa 17:55:40
    Nie ma.
  • @Almanzor 19:18:22
    można porównywać na podstawie zmniejszonych ICH modeli, jak sam pan mówi. Nie zupełnie innych samolotów, o innych parametrach, oporach, rozłożeniu masy, środku ciężkości, powierzchni nośnej, itp, itd.
    Niech pan nie zawraca głowy.
  • @koniecPOLSKI 12:26:34
    >Przecież 1,5 czy 2 tonowy samolot z trzema pasażerami a 80 tonowy z setką pasażerów na pokładzie to inny Rozmiar katastrofy przy "Lądowaniu".

    Zupełnie nie masz racji. Jest to klasyczny problem licealnej fizyki. Zarówno ciężar Wilgi o masie półtorej tony jak i Tu o masie 80 ton zachowuje się w locie bardzo podobnie. Większy ciężar Tu jest niesiony przez większej powierzchni skrzydło.

    Problem wpływu wielkości ciała na jej lot przyciągany przez Ziemię pięknie analizował Galileusz 400 lat temu. Wykazal, że kamień lekki spada tak samo jak kamień ciężki. Wyobraź sobie że rzucasz z wieży jedną cegłę i dwie zlepione cegły. Będą lecieć szybciej od jednej? Zrzuć dwie cegły połączone nitką. Która cegła będzie ciągnęła druga?
  • @vox populi 12:50:43
    >prokuratura nie jest zdolna do "ogarniecie sprawy"

    to jest ciekawy problem. Jaki jest cel działania polskiej prokuratury? Czy będzie oskarżycielem posiłkowym prokuratury rosyjskiej podczas rozprawy sądowej przed niezawisłym sądem rosyjskim (bo tam musi być sprawa sądowa) o spowodowanie w Rosji katastrofy ze skutkiem śmiertelnym dla 96 osób znacznych strat materialnych i kosztów?

    W temacie, który poruszyłem można by w ślad za MAK zbudować teorie że wina śmierci niektórych ofiar było działanie osób trzecich. Aż się prosi zastosować analizę psychologiczną podobną do tej jaką popisał się MAK
  • @Muni 13:52:13
    Wyjaśniłem już, że w lotnictwie badanie małego modelu dla oceny jak będzie zachowywać się duży obiekt jest stosowane powszechnie. Trzeba tylko umieć to zrobić
  • @konserwatystka 15:28:28
    Droga konserwatystko,

    pod Twoim wpisem do mojej notki o Rezurekcji1945 są dwie dla Ciebie odpowiedzi. Zajrzyj.

    Katastrofa samolotu nie zależy od trasy jaką przebył. W obu przypadkach zdecydowały 2-3 minuty tuż przed nią i ewentualne niedoróbki podczas napraw i przeglądów.
  • Trochęz innej beczki
    Nie wiem czy ktoś rozważał taką możliwość. W pewnym sensie wpisuje się ona w koncepcje FYM-a, choć nie znam ich szczegółowo. Jeśli miałby być to zamach, to musiałby być tak zaplanowany, aby była maksymalna pewność, że wszystko pójdzie "jak trzeba". Więc albo samolot musiał wystarczająco mocno zostać zniszczony, a teren zabezpieczony (nie mówić o późniejszych działaniach, ale na to już było więcej czasu itd.) Albo... jeśli pozorowali, to z pewnością łatwiej odnaleźć i dobić kilka osób pilotujących samolot, niż wszystkich pasażerów. Czasu musieliby mieć więcej, zupełnie uszczelniony teren itd.
    Więc gdyby sobie pogdybać, to uzupełniałoby to pewne rozważania o pasażerach, którzy trafili gdzie indziej. Może samolot naprawdę się rozbił, ale może z 3 osobami nawet nie naszej załogi...
    Przepraszam, że tak trochę "nie w temacie".
  • @Almanzor 23:35:06
    Dziekuję, zajrzałam jutro się ustosunkuję bo dziś.. ha, po 24.. to znaczy dziś wieczorem.


    "Katastrofa samolotu nie zależy od trasy jaką przebył"

    Hmm.. sęk w tym, że jesli nie wystartował z Okęcia to... trasy niet.
    A co do Smoleńska a raczej Siewiernego to klasyczna ruska maskirowka. Żadnej katastrofy tam nie było. To pewne na 100%.

    Pozdrawiam.
  • @contessa 12:10:20
    Polska prokuratura powinna zbadać czy kierujący akcja "ratunkową" w Smoleńsku brał przedtem udział w wojnie w Afganistanie lub w Czeczenii.

    Rozmawiałem z osobami co przeżyły wojnę. Zabijanie ciężko rannych, którym nie można pomóc to wojenny standard. Kto raz się nauczył zabijać będzie potrafił zawsze. Tego uczą wojny.
  • @Muni 21:33:22
    Znam się na tym dobrze. W zakresie jaki przedstawiłem zachowania obu samolotów są podobne.
  • @slavo 23:35:32
    Unikam analizowania katastrofy, bo nie mam drygu policjanta ani doświadczenia Rutkowskiego.

    Zabrałem głos raz na ten temat w S24 już dziesięć dni po katastrofie w kwietniu 2010 po postawieniu problemu zamachu przez red. Warzechę. Wyszedłem z założenia, że każdy zamach z zewnątrz musiał być zależny od powstałej wtedy mgły, bo mgła tak samo miała wpływ na procedurę prowadzenia samolotu jak i na przeprowadzenie zamachu.

    http://almanzor.salon24.pl/173067,zamach-pod-smolenskiem-hipoteza-sztucznej-mgly

    Analizy, które wykonałem i opublikowałem na S24 wykazała że mgła była naturalna. Pochwalę się że komisja Millera moje rozumowanie nieznacznie rozszerzając podała w całości w swoim raporcie.

    Więcej hipotezą zamachu się nie zajmowałam i nie zamierzam zajmować co najmniej do momentu aż ktoś wykaże, że podana przeze mnie hipoteza przyczyny katastrofy jest fałszywa.
  • @Almanzor 00:44:06
    Co jest podobne w Wildze i Tu 154? Nic.
    Gdzie są silniki, jak rozłożona jest masa, jaka moc ciągu, jaka nośność... co pan opowiada za legendy? Jak zachowuje się 70 ton przy uderzeniu w grunt, a jak 1 tona? Czy ściany samolotów są w skali 70:1???
    Chyba tylko kompletny laik może porównywać w ten sposób.
    Przez kolejne dziwne i fantazyjne teorie tylko pomaga pan robić z nas oszołomów.
    Więc proszę tego nie robić. Chyba, że porównam krasnoludka do Pana, też podobny, chociaż mały.
  • @Almanzor 23:15:22
    doświadczenie dziecka przeczy pańskim słowom,

    mucha potrafi przeżyć uderzenie w szybę, człowiek w mur nie, nawet, jeśliby nie zwiększyć jego prędkości w sposób proporcjonalny do różnicy wielkości ciała.
  • @konserwatystka 20:44:35
    "Więc proszę nie dezinformować."

    A gdzie niby dezinformuję ? Dezinformacją jest lansowanie tezy, że hipoteza to manipulacja, co Pani uskutecznia myląc obie kategorie.

    Co do odpowiedzi, są one w moich komentarzach w wiadomym miejscu, tylko że Pani nie chciało się ich zauważyć, a ja nie mam czasu ani ochoty młócenia z Panią w kółko tego samego.
    Pozdrawiam.
  • @Muni 03:18:15
    Zapewne z naszych gimnazjach na lekcjach fizyki uczą, że spadanie ciał przyciąganych przez Ziemię nie zależy od masy tych ciał. Duży kamień spada tak samo jak mały. Również nie prędkość obiektów jest istotna ale przyspieszenia podczas katastrofy. Jeżeli samolot spada do lasu i nie wybucha pożar to sporo osób często przeżywa.
    Np.
    http://youtu.be/-Q-R9qQvZMI

    W lotnictwie jest normą przewidywanie jak się zachowa samolot duży badając zachowanie jego małego modelu. Pewną sztuką jest właściwa interpretacja a jej mnie kiedyś uczono i kiedyś za tę znajomość płacono.
    Dla potrzeb tej notatki analogia między katastrofą Tu a pokazaną tu katastrofą Wilgi jest wystarczająca. Fakt, że położenie silników jest różne ale w naszym Tu nie zgniotły one kabiny bo się odłączyły od konstrukcji.
    Warto zauważyć, że u Wilgi katastrofę spowodowała niedokręcona nakrętka popychacza. Przyczyna katastrofy Tu mogła też być spowodowana przez niewielki element (piszę o tym gdzie indziej)

    Ta moja notka nie dotyka przyczyn katastrofy Tu ale tego, że wzorem MAK polska prokuratura powinna dokonać analizy psychologicznej dowódców akcji ratowniczej czy będąc w sytuacji stresowej nie mogli rozkazać dla ulżenia im cierpień dobić osoby ranne w katastrofie, którym z braku urządzeń do reanimacji nie można było już pomóc.

    Jeżeli ci żołnierze służyli kiedyś w Afganistanie lub w Czeczenii to takie zachowanie byłoby czyś naturalnym.
  • @interesariusz z PL 08:31:32
    Którym słowom?
  • @contessa 16:06:18
    Każda "hipoteza" o katastrofie w Smoleńsku jest dezinformacją.

    Każdy kto pisze o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku i chce być choć trochę uznany za poważnego niestety ..musi się troszkę wysilić i poświęcic czas na odsłuchanie zeznań sasinów, Wierzchowskich, Oparów, Dudów, a i o Kraśkę warto zahaczyć a stewardesą z JAKa osłodzić.
    O przeglądnięciu setek zdjęć z Okęcia już nie wspomnę.
    A wtedy każdy taki osobnik czy osobniczka ma wyrobione zdanie..
    w Smoleńsku nie było żadnej katastrofy.. i to jest fakt niezbity.


    "Co do odpowiedzi, są one w moich komentarzach w wiadomym miejscu, tylko że Pani nie chciało się ich zauważyć, a ja nie mam czasu ani ochoty młócenia z Panią w kółko tego samego. "

    Nie dość, że dezinformuje Pani to jeszcze mija się z prawdą.. Łomatko.. jak tak można Pani contesso, droga?? No jak?



    Zadałam sobie trud odszukania w płonnej nadziei na słowa Prawdy płynące z Pani ust.. i co? I nic.


    http://bombardier.nowyekran.pl/post/55913,skandal-w-smolensku-czyli-jak-ruskie-slady-zamachu-zabezpieczali#comment_413114

    http://contessabalcanese.nowyekran.pl/post/56349,donald-tusk-szczyt-demoralizacji-hiena-czy-cyborg


    Gdzie mam szukać odpowiedzi? Gdzie?
  • @Almanzor 01:05:04 ERRATA
    Zamiast
    Unikam analizowania KATASTROFY, bo nie mam drygu policjanta ani doświadczenia Rutkowskiego.
    powinno być
    Unikam analizowania ZAMACHU, bo nie mam drygu policjanta ani doświadczenia Rutkowskiego.
  • z pewnością psychiatrzy są potrzebni
    By przebadać TOW maciarewiczsteina... Wystarczy pomyśleć jakie usługi oddał innym wywiadom publikując swój sławetny raport na temat wsi. każdy kraj potrzebuje speców - spece mają to do siebie że są świadomi swojej wartości a jak mogą FAKTYCZNIE zrobić coś dobrego dla swojego kraju to to robią. Maciarstein zastąpił junakami syjonizmu, profesjonałów którzy podpieprzyli amerykanom plany rakiet patriot (taka ciekawostka jak nasi spece z wat - czy wojskowej akademi technicznej je dostali stwierdzili że ZROZUMIENIE SAMEJ MATEMATYKI NA PODSTAWIE KTÓREJ TO BĘDĄ MOGLI ROZPRACOWAĆ ZAJMNIE IM 10 LAT - a psorowie owi nie byli sprzedawczykami (był to okres w którym pracowaliśmy nad własną bombą A).
  • tylko jak się ma źródła informacji z onetu tvn czy radia rydzyka
    to nie można się dziwić że ludziska bzdury wypisują. Polska tzw "prawica" ma ten ból że myślenie uważa za coś bardzo uciążliwego - bo po co myśleć skoro ma się przy wódce jarkensteina kalksteina. Amen
  • gwoli wyjasnienia.
    nie cierpię kościoła z żydem na dwóch patykach. jestem Słowianinem i mnie to brzydzi. nie cierpię chazarskiej mentalności - po to ich wypieprzyliśmy z europy (a teraz szczują na siebie dwa najważniejsze państwa Słowiańskie czyli Polskę i Rosję) by nie handlowali naszymi braćmi (a nadal to ma miejsce - i nie będę chyba zbyt złośliwy jeżeli powiem że emigracja z Polski miała największe natężenie ża nierządu Pozerskiej Instytucji Syjonistycznej czyli PIS. Zreszta lata mi to. Jedynym człowiekiem na którego jest tu zwrocić uwagę jest Pan Szeremietiew bo jako jedyny pisze jak rasowy fachman.
  • @czerwony baron 23:56:43
    Kwestia interpunkcji - brzydzi mnie nie to że jestem Słowianinem tylko uwielbienie polactwa dla żyda na patyku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY