Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
158 postów 1035 komentarzy

Bejka

Almanzor - Bejka, to zawołanie rodzinne, z Podlasia.

CASA Mirosławiec i Tu-154M - Smoleńsk

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Samolotem lecieli z Warszawy uczestnicy konferencji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP. Ironia losu czy może Znak?

We wtorek, 23 stycznia, minęła kolejna - już dziesiąta - rocznica rozbicia się polskiego samolotu CASA pod Mirosławcem w 2008 roku. Zginęło w niej 20 wojskowych, czteroosobowa załoga i 16 oficerów. 
Jak w przypadku większości katastrof na świecie, zwłaszcza katastrof, w których ginie załoga, nasza Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, po zbadaniu katastrofy pod Mirosławcem, orzekła „błąd pilota” jako powód wypadku.
Obserwując powody i skutki tej katastrofy nie można się oprzeć porównaniu katastrofy CASAy z dwa lata późniejszą katastrofą naszego tupolewa przed lądowaniem w Smoleńsku. Niemal identyczne były warunki braku widoczności pasa podczas zejścia oraz skutki zderzenia z ziemią przed progiem pasa, totalne zniszczenie wraku samolotu i prawdopodobnie podobne poszatkowanie ciał ofiar.
Dla mnie najbardziej istotnym w obu katastrofach był podobny brak zainstalowania sprawnego wojskowego systemu nawigacji, który jest używany w samolotach wojskowych NATO.
Od końca lat siedemdziesiątych XX wieku wojska lotnicze i rakietowe NATO posiadają precyzyjnie zeskanowany cały obszar, który wówczas zajmowały państwa Układu Warszawskiego umożliwiający naprowadzanie statków latających z dokładnością do 15 metrów. Słynny polski szpieg - obecnie generał - Marian Zacharski już dawno o tym poinformował.
Bez widoczności ziemi wojskowy statek latający NATO można naprowadzić na każdy punkt Ziemi, który kiedyś należał do Układu Warszawskiego tak dokładnie jakby to był lot naprowadzany przez ILS – czyli z tą właśnie dokładnością poniżej 15 metrów. Obecnie szefowie naszych sił zbrojnych jakby się przed Mirosławcem i Smoleńskiem od naszych sojuszników o zainstalowanie w naszych samolotach wojskowych wojskowego sprawnego systemu nawigacji NATO skutecznie nie upominali.
Wprawdzie w samolocie CASA, który rozbił się przed progiem pasa lotniska w Mirosławcu był zainstalowany stosowany przez amerykańskie lotnictwo wojskowe system nawigacyjny LN-100G ale nasi piloci nie dostali do niego kluczy deszyfrujących sygnały lokalizacji satelitarnej. Samolot był wyposażony w CYWILNY system ostrzegania o niebezpiecznym zbliżeniu się do powierzchni ziemi - EGPWS typu Mark V. Niestety bez danych otoczenia lotniska w Mirosławcu ten cywilny system wspomagania nawigacji był bezużyteczny.
Tu-154/M którym 10. kwietnia 2010 leciał Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, również nie miał zainstalowanego systemu wspomagania nawigacji wojskowych samolotów NATO, ale miał zainstalowany stary cywilny system TAWS/FMS firmy United Avionics, nie wyposażony nawet w dane topograficzne otoczenia smoleńskiego lotniska.
Zamiast przez wojskowy system nawigacji NATO być precyzyjnie prowadzony jak przez ILS na pas do lądowania z precyzją 15 metrów, załoga naszego tupolewa była prowadzona z dokładnością do pół mili morskiej i oszukiwana wadliwymi komunikatami TAWS, który według instrukcji producenta powinien był być w warunkach niewczytania aktualnych danych - wyłączony.

#Tu-154M, #CASA, #Mirosławiec. #Smoleńsk

KOMENTARZE

  • Obydwa wypadki pod dowództwem Błasika.
    Błasik nie doceniał procedur bezpieczeństwa i pozwala`l na ich łamanie.
    Skutki znamy.
    W drugim Smoleńskim przypadku osobiście wspierał łamanie procedur bezpieczeństwa (nagrania z kokpitu "śmiało zmieścisz się.. 100, 80, 70.. a takich słów nie mógł wypowiedzieć nikt oprócz Błasika ).

    Z drugiej strony w ramach teorii spiskowych to jest taka teoria...
    ale nie ma dowodów.
    Teoria jest taka że to globalna mafia żydowska chciała się pozbyć PISowskich "faszystów"
    Ale podkreślam nie ma na to żadnych znanych mi dowodów.
    Wszystkie znane dowody wskazują na katastrofę spowodowaną złamaniem procedur (lądowanie we mgle).
    No chyba że Błasik był członkiem ISIS lub innej organizacji terrorystycznej organizowanej przez żydów i dostał zlecenie na misję samobójczą. Ale to mało prawdopodobna hipoteza.
  • @Oscar 10:33:24
    /No chyba że Błasik był członkiem ISIS lub innej organizacji terrorystycznej.../
    ciekawe założenie, a co na to komisja Macierewicza?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY