Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
160 postów 1035 komentarzy

Bejka

Almanzor - Bejka, to zawołanie rodzinne, z Podlasia.

Mój 12 grudnia 1981

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W sobotę 12 grudnia 1981 byłem ze swoją Mamą w Operze na Placu Teatralnym w Warszawie wykorzystując posiadany ulgowy 2-osobowy abonament.

Kiepsko było z benzyną, Sowieci mocno zakręcili kurek. Malucha zostawiłem pod domem. Pojechaliśmy autobusem. Po wyjściu, naładowani kulturą, ruszyliśmy spacerkiem przez mroźną skrzącą śniegiem czysto wyglądającą Warszawę.
Przez Moliera, Plac Zwycięstwa, koło hotelu Victoria zamierzaliśmy dojść do Nowego Światu by Mama mogła wsiąść do autobusu jadącego na Grochów.

Niemniej pogoda była tak cudna, a szło się nam znakomicie, więc szliśmy dalej całym Nowym Swiatem, Placem Trzech Krzyży i dalej Alejami Ujazdowskimi do Placu Na Rozdrożu. Ponieważ tematów rozmowy nie brakło przysiedliśmy na jakiejś ławce by jeszcze do nadejścia ostatniego autobusu pogadać.

Około 23:45 od strony Belwederu zahuczało. Nadciągnęła kolumna kilkudziesięciu transporterów opancerzonych głośno jadących na gąsiennicach. Mówię Mamie z uśmiechem "demonstracja siły" jako że takich przejazdów w Warszawie widziałem już kilka. Mama w śmiech i przypomina jak za Okupacji oglądała tak z bliska jeżdżące tak po Warszawie niemieckie czołgi.

Kolumna skręciła w Koszykową. Jeden z tam napadniętych później mnie poinformował, że cała ta kolumna podjechała wtedy pod budynek Regionu Mazowsze na Mokotowskiej i wchodząc równocześnie razem z drzwiami i oknami zaskoczyła działaczy pracujących tam jak każdej nocy.

Wkrótce po napastnikach przybył do budynku Regionu Mazowsze generał Skalski, bohater bitwy lotniczej o Anglię, wyjaśniając motywy decyzji o stanie wojennym, twierdząc że był on skierowany przeciwko Żydom sterującym Solidarnością. Działacze Mazowsza nie dali się tym przekonać więc zostali internowani i zawiezieni do Pałacu Mostowskich.

Rano spałem długo. Telewizora nie włączyliśmy. Mój starszy 11 letni syn pobiegł na rutynową zbiórkę harcerską, z której wrócił przynosząc schowany w harcerskiej czapce zerwany plakat proklamujący stan wojenny.

#Stan wojenny

 

 

KOMENTARZE

  • autor
    W październiku 2000 r. (jedenaście lat po Europie Wchodniej, 10 lat po Niemczech, 9 lat po ZSRR) rozpadła się Jugosławia.

    Dlaczego przypominam tę datę? Byśmy wiedzieli, jak długo trwał komunizm. Nie do 1989 r., jak nam się wydaje... znacznie dłużej.

    Słuchając wczorajszej relacji tel. z expose i udzielenia votum zaufania rządowi Morawieckiego miałem trojakie reminiscencje z okresu komuny:

    - powszechna zgoda na uczczenie rocznicy 13.12 (opozycja i koalicja wstały zgodnie i obyło się bez kompromitujących ekscesów) daje nadzieję na zakopanie toporu, zwłaszcza że expose było dojrzałe
    - niektóre interpelacje posłów Totalnej (imputujące Morawieckiemu, że jest marionetką Kaczyńskiego) świadczyły o tym, że komunizm wciąż trwa
    - sposób relacjonowania przez TVP (pokazywanie Morawieckiego tylko na tle PIS-u) też świadczył o tym, że redaktorom Gomułka i Gierek z głowy nie całkiem wyparowali.

    Zwalczanie komunizmu to proces. Jeszcze kilka lat nam na to potrzeba....

    PS. A ja 13 grudnia - uczeń 4 klasy szkoły podstawowej - cieszyłem się, że będą nieoczekiwane ferie.... natomiast 3 lata później, w trakcie procesu zabójców JP, malowałem na blokach kredą znaki SW, by w 89 r. najpierw z niedowierzaniem, potem z nadzieją, a potem z krytyczną świadomością, że nie można było inaczej, niż podjąć próbę dogadania się, oceniać OS.
  • @maharaja 07:57:20
    Miałem nieco rosyjskich książek naukowych. Byłem kilka razy w Moskwie. Pamiętałem, że od granicy w Brześciu był zupełnie inny zapach niż w Polsce. Inaczej niż polskie pachniały rosyjskie książki.
    Mój syn znający postawę harcerzy za niemieckiej okupacji zerwanie plakatu traktował jako obowiązek harcerza.

    Plakat pachniał rosyjską farbą. Stamtąd był przywieziony. W podpisie był "Przewodniczący Rady Państwa" - bez nazwiska. Zlecający druk nie wiedzieli kto nim będzie.

    Od początku XX wieku z różnym nasileniem w Europie trwa w różnych wcieleniach demokracja i socjalizm. Sowiecki bolszewizm, hitlerowski socjalizm nacjonalistyczny (Goebbels - niedościgniony wzór wykorzystywania demokracji dla przechwycenie i utrzymania władzy czuł się bardziej socjalistą niż nacjonalistą) polski "ludowy" Bieruta, Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego potem czas dzikiego napadu na polskie narodowe dobra materialne który trudno przyporządkować jednoznacznie jakiejś ideologii a obecnie trwa demokratyczny socjalizm unijny.
    Czy da się to zmienić?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY