Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
140 postów 1002 komentarze

Bejka

Almanzor - Bejka, to zawołanie rodzinne, z Podlasia.

Czy mam boreliozę?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kiedyś w blogach pisało się o swoich przeżyciach. No to spróbuję coś o dziwnych dolegliwościach.

 Chyba nie pisałbym gdyby nie to że aż cztery panie doktorki różnych specjalności orzekły o tym identycznie: "ciekawy przypadek - jeszcze się z czymś takim nie spotkałam". Stwierdziłem że to znakomicie, na zbadaniu nowej choroby panie doktor wejdą do historii medycyny, a może tam trafi moja fotografia :o)
Od kilku miesięcy dolegają mi coraz bardziej bóle mięśni i stawów. Do niedawna było to do wytrzymania, ale wrażenie dosyć ciekawe.

W końcu września obudziłem się z bólem w lewej pachwinie. Ruch typu "nożyce" był niewykonalny. Potem ból ten przeszedł pod lewe kolano. W październiku zmienić uszkodzonego koła na drodze nie dałem rady, nie dałem rady ukucnąć. Potem ból przeszedł w okolice kostki i łydki. Pierwsza diagnoza telefoniczna koleżanki lekarki: "może staw biodrowy, nacieraj biodro maścią rozgrzewającą!"

Akurat potrzebowałem receptę na standardowo brane lekarstwa. Powiedziałem o chodzącym bólu. Ponieważ ból akurat przeszedł do łokcia pani doktor rodzinna wykluczyła staw biodrowy. Skierowała na analizy, które wykazały niewielki stan zapalny. Była połowa grudnia. Zalecenie na analizy a w razie bólu używać lek przeciwbólowy. Następna wizyta - w trzecim tygodniu stycznia poprzedzona RTG klatki i zestawem analiz. Przyszło w międzyczasie skierowanie do sanatorium w Nałęczowie od 25 stycznia. Fajnie, zabiegi mnie wyleczą.
Od Sylwestra zaczęły mi puchnąć dłonie i nogi od stopy do połowy łydek. Około 15 opuchlizna dłoni wzrosła tak, że nie mogłem odkręcić korka do butelki, którą sam zakręciłem ani w wannie włączyć prysznica.

Zrobiłem resztę zaleconych analiz ... i do pani doktor. Po przebadaniu pani doktor skierowała mnie na "cito" na badanie reumatologiczne. Pojechałem z tym do Nałęczowa. Pani doktor w sanatorium, po rutynowym orzeczeniu o ciekawym przypadku załatwiła mi wizytę u słynnej tam doktor reumatolog, która przebadała mnie wnikliwie, wykluczyła przyczynę reumatologiczną, zaleciła leki na odwodnienie, i wyraziła zaciekawienie co to za choroba. Jak będę wiedział obiecałem panią doktor poinformować
Masaże, wirówki a najbardziej pływalnia łagodziły dolegliwości bólowe, które wracały każdej nocy. Przez 45 minut spokojnie przepływałem 500-800 metrów... ale do wtorku. Wtedy ból rzucił się na barki. Opuchlizna wzrosła. Wyjechałem z sanatorium ze skierowaniem do szpitala. Następnego dnia zgłosiłem się do Izby Przyjęć Szpitala im. Orłowskiego, tam po szczegółowym przebadaniu krwi, EKG, USG, RTG również diagnozy pani doktor nie postawiła, ale zaleciła przebadanie na boreliozę. Moja pani doktor rodzinna jakoś w dolegliwościach boreliozy nie widzi, bardziej przypuszcza, że to niekorzystne działanie któregoś z leków, ale badanie na boreliozę zaleciła. Po niedzieli mają być wyniki dwóch wykonanych prób. Jeżeli wynik co najmniej jednej będzie pozytywny mam wykonać trzecią próbę.
W Sieci wyczytałem, że boreliozy w Polsce trudno jest wykryć. Ukąszenie przez kleszcza, lub gorsze przez jego larwę w 64% przypadków wykrytych w Polsce nie dawało żadnych objawów, żadnych dolegliwości ani nawet rumieni.
Póki co, budzą mnie w nocy bóle w barkach, mam poważne trudności z wstaniem z łóżka, nie uniosę więcej niż 2kg, nie założę plecaka, kurtkę czy sweter z trudnością. Nie naleję jedną ręka wody z czajnika do szklanki. Nie odkroję kromki chleba. Nie podpiszę się równo ....
Ciekawy przypadek.
:o)

KOMENTARZE

  • @Almanzor
    Panu Bogu starość się jakoś nie udała .Serdecznie pozdrawiam. Ps. Polecam : http://tnr.neon24.pl/
  • Zalecam ...
    Z boreliozą to cholernie ciężki temat. Zalecam kontakt z Panem Lubickim Łukaszem który mieszka w Kazimierzu Dolnym (kontakt najlepiej przez NTV)

    Borelioza - Łukasz Lubicki - 1.02.2017
    https://www.youtube.com/watch?v=A5u5fxQSrME

    Uzdrawiająca siła roślin i ziół w leczeniu ludzi, cz. 1 - Łukasz Lubicki - 02.08.2016 r.
    https://www.youtube.com/watch?v=Y3F573MP4ok&t=215s

    Uzdrawiająca siła roślin i ziół w leczeniu ludzi, cz. 2 - Łukasz Lubicki - 29.08.2016
    https://www.youtube.com/watch?v=D_JEJYjhhyQ&t=691s

    Uzdrawiająca siła roślin i ziół w leczeniu ludzi, cz. 3 - Łukasz Lubicki - 09.09.2016 r.
    https://www.youtube.com/watch?v=IoLvQXgLWxI
  • @ Autor
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    Miałem polecić YT, ale Szanowny Bloger Endriu11111111 mnie ubiegł.

    Ja ze swojej strony polecam zatem tylko kefir.
    Wiem to z książki ojca Jana Grande. Cudowna rzecz.
    Jeśli pomagało pływanie to sauna też powinna przynieść pozytywne rezultaty.

    Ukłony
  • Borelioza , jest to problem
    W roku 2013 poznałem człowieka który miał bóle stawowe podobne do moich (dna moczanowa) więc podzieliłem się z nim wiedzą jak sobie ze swoim schorzeniem poradziłem, ale aby nie popełnić błędu zaproponowałem kompleksowe badania - okresowy przegląd "techniczny". Znajomy ten zrobił dosyć obszerne badania, ale ponieważ zajmował się stworzeniem ogrodu botanicznego skojarzył że był często i w dużych ilościach pogryziony przez kleszcze i zrobił badania na borellę..
    Wynik wyszedł pozytywny więc z jednej strony wyrok, z drugiej świetnie że poznaliśmy wroga. I w tym zakresie autor powinien widzieć aspekt pozytywny - niektórzy pacjenci całymi latami chorują i są leczeni na wszystko, poza przyczyną - boreliozą.
    Znajomy od wielu lat tak właśnie chorował, zaatakowane były niemal wszystkie organy z tym że efekty były okresowe - taz wątroba, raz nerki, stawy to standard, serce, problemy żołądkowe, różne bóle, depresje itp.
    Gdy go poznałem zbliżał się wyznaczony termin operacji na sercu - operacyjny zabieg mający niemal uratować mu życie. Znaleźliśmy kilka różnych rozwiązań dotyczących tej choroby, począwszy od generatora zappera, po różne ziołowe specyfiki. Po drodze również próby alternatywnych metod związanych ze stosowaniem czysto chemicznych środków jak np. MMS. Skutkiem tego było zainteresowanie się znajomego technologią wytwarzania produktów ziołowych w ciekawej technologii fermentowania (co w moim przekonaniu powoduje bardzo duże zwiększenie skuteczności działania substancji czynnych z preparatów ziołowych). Dodatkowym elementem jaki też w swojej kuracji zastosował mój kolega to sauna i przegrzewanie organizmu (krętek ginie w temperaturze około 41 stopni). Dodatkowym elementem stały się wyjazdy na Filipiny i przeprowadzane tam głodówki - potrafił wytrzymać 42 dni bez jedzenia, stosując tylko wodę z kokosów. Nie tracił przy tym absolutnie siły życiowej, prowadził w miarę normalny tryb życia, bardzo zresztą aktywny. W takiej wersji koszt wyjazdu nie przekroczył 3500 złotych za 2 miesiące pobytu z przelotem.
    Obecnie kolega pozbył się niemal wszystkich objawów, badania biorezonansem nie wykazują aktywności krętka, a on ma z depresji ADHD :).
    Prowadzi na Facebooku swój "blog" - bodajże "biały saibaba leczy siebie".
    Zebrane doświadczenia przekazuje wszystkim, efektem ubocznym jego ostatnich działań jest uruchomienie wytwarzania świetnego octu winnego. Pomagam mu właśnie zalegalizować ten zakres działań aby jako rolnik mógł go sprzedawać w ramach sprzedaży bezpośredniej.
    Stan w jakim poznałem go był naprawdę mało ciekawy - niewładna jedna ręka (ostry napadowy ból potrafił powalić go w każdej chwili i był to mało przyjemny widok gdy dorosły człowiek nagle zaczyna tarzać się po podłodze z bólu), problemy z sercem, które w każdej chwili mogły go zabić, niedoceniona może ale też bardzo niebezpieczna depresja, zniechęcenie do wszystkiego i wszystkich dookoła..

    Niestety, wiele nawyków i zachowań trzeba zmienić - choroba ta charakteryzuje się tym, że zimno wzmacnia jej efekty. Niemniej świadomość jej właściwości i przeciwdziałanie temu musi być czynnkiem kierującym działaniami chorego.
    Być może i mnie czeka dołączenie do tego grona - w zeszłym roku znalazłem u siebie kleszcza, i obecnie obserwuję różne dziwne objawy. Ale bez strachu czy emocji - może to zmotywuje mnie do działań poznawczo - leczniczych, jak wiele osób, które jako efekt uboczny boreliozy - stały się lub stają specjalistami od medycyny alternatywnej, pomagając dużo bardziej skutecznie niż cały nasz ukochany system medycyny akademickiej? Poznaje takich przypadków coraz więcej.. Przykładem może być wspomniany powyżej Łukasz Lubicki - samouk który pokonał Haszimoto a obecnie skomercjalizował swoje doświadczenia w kierunku medycyny opartej na ziołach.
    Osobiście polecił bym również dr Różańskiego - wkrótce będę zapoznawał się z jego opracowaniami związanymi ze zwalczaniem boreliozy. To jest naukowiec, nie lekarz i w sposób niezwykle kompetentny zajmuje się problematyką zielarską i stosowaniem naturalnych metod w poprawie zdrowia, kierując się ściśle naukowymi metodami badań. Ciężko zdobyć jego książki - to białe kruki literatury pro ziołowej.

    Ale jak widać - da się z tym walczyć i da się wygrać. Grzegorz jest praktycznym przykładem takich możliwości. Głowa do góry :).
    Jeśli coś mogę pomóc - zapraszam na priv.
  • witaj...
    borelioza występuje w dwóch postaciach, atakuje stawy jak u ciebie, albo atakuje układ nerwowy...moja żona ma neuroboreliozę...próbowała już chyba wszystkiego...miała antybiotykoteriapie przez trzy lata, tzw metoda ilads, ale raczej tylko zostało to przyleczone...borelie to takie dziadostwo, że jak "poczuje", że chce się je wytępić, to obtaczają się i tworzą cysty, jeśli "wyczują", ze jest już bezpiecznie, to atakują...

    generalnie to wyczailiśmy, że dużo ruchu na świeżym powietrzu przynosi ulgę, oraz przebywanie na słońcu (witamina D)...żona miała też wlewy z witaminy C, gdzie po kilku kroplówkach czuła się źle, ale potem następowała poprawa i teraz nawet dosyć dobrze się czuje...niektórzy lekarze porównują boreliozę z rakiem, cholerstwo ciężkie do wyleczenia...być może że metoda antybiotykoterapi ci pomoże, niektórym pomaga...pozdr życzę zdrowia
  • @trybeus 09:44:31
    Antybiotyki nie pomagają w tej chorobie, chyba że trafimy na okres wstępny rozwoju. To głównie one powodują otarbianie się i przechodzenie krętków do 3 form przetrwalnikowych, łącznie z ukrywaniem się w szpiku kostnym. To bezsensowna metoda o dużym zagrożeniu zdrowia z powodu używania antybiotyków.

    "żona miała też wlewy z witaminy C, gdzie po kilku kroplówkach czuła się źle, ale potem następowała poprawa i teraz nawet dosyć dobrze się czuje" - to podobnie jaz z biorezonansem przy pomocy generatora zappera - skuteczne działanie powoduje że duża część toksyn z powodu niszczenia krętków pojawia się w krwioobiegu i zanim wyfiltruje je wątroba, powodują czasem gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia.
    Tego nie trzeba się bać i z taką świadomością działać, robiąc badania krwi i kontrolując proces. Warto znaleźć lekarza o naturalistycznych poglądach, nie zakutych w poglądach wiedzy akademickiej.
    Dlatego nie można stosować niektórych bardzo skutecznych metod zbyt intensywnie. Niektóre zbyt skuteczne lekarstwa na raka potrafiły zabić w ten sposób pacjenta. Jest to jednak spory problem dla pacjentów umęczonych chorobą, ponieważ chcieli by wyleczyć się w max miesiąc i przez to często podwyższają dawki leków, aby szybciej wyzdrowieć.
    Odmian borelli jest też sporo i każdy chory to osobna historia. I u każdego różnie mogą działać różne specyfiki i sposoby leczenia.
    Niezaprzeczalnie duże dawki witaminy C i D3 są ważnym elementem.Ruch to ciepło wewnętrzne i niszczenie krętka przez temperaturę. Do tego wskazane było by odkwaszenie organizmu - zmiana diety, i różne terapie z tym związane (np. właśnie ocet winny, soda oczyszczająca). I dalej specyfiki ziołowe. Jest tego sporo w aptece natury.
    Istotnym elementem jest też okresowe przegrzewanie organizmu, więc sesje w saunie, wybieranie na urlopy ciepłych miejsc.
    Z rzeczy bliższych XXI wiekowi polecił bym generator zappera , ale nie taki za kilkaset złotych, a rozbudowany o pętlę elektromagnetyczną i oczywiście programowalnym zakresie częstotliwości, aby precyzyjnie wstrzelić się w rodzaj wirusa. Pętla indukcyjna potrzebna jest aby biorezonansem oddziaływać na cały przekrój organizmu. To wada tych tańszych rozwiązań, że działają powierzchownie, nie wnikając do wnętrza organów.
  • @Roman Klimczyk 11:50:20
    dzięki za komentarz...właśnie, jeszcze sauna...zastanawiam się nad zrobieniem takiej w domu...tych rezonansów to się żona boi:))choć szwagier ma zappera i się podłączała, ale nie jest przekonana...może kwestia czasu

    masz rację, każdy człowiek to indywidualny przypadek dlatego leczenie jest metoda "prób i błędów"...
    wiem jedno, ze leczenie chemią (taka jak przy raku), jak stosują w Niemczech jest błędnym kierunkiem...
  • @Roman Klimczyk 11:50:20
    Vitaminy D raczej bym nie polecał chociaż od lat jest propagowana jako lek "na wszystko" ze względu na rzekomą epidemię deficytu wit. D.
    Co prawda powoduje ona czasową poprawę samopoczucia ale to z tego względu, że ma działanie immunosupresyjne. Podobnie działają steroidy.
    Witamina D tak naprawdę jest hormonem który określa się nawet jako secosteroid hormon (ze względu na podobieństwo w budowie).
    Ogólnie, wskazane są wszystkie działania wzmacniające układ immunologiczny oraz stosowanie środków które działają zabójczo na patogeny.
  • @Robik 13:29:58
    Wszystko zależy od dawki.
    Ostatnio czytałem opis osoby która zaaplikowała sobie andrografis po 2 ampułki dziennie (po 500mg jedna). Opis powalał negatywnymi konsekwencjami. A to właśnie jako środek wspomagający leczenie boreliozy.
    Dopiero ktoś w komentarzu napisał że zalecana dawka to około 60mg na dobę.
    Czytając pierwotny artykuł, można by pomyśleć że znowu jacyś szarlatani namawiają do szkodliwego preparatu ziołowego..
    Dużo informacji można znaleźć na facebooku. Są całe grupy zajmujące się tą tematyką, gdzie wymienia się doświadczenia różnych osób w walce z tą chorobą. Szukanie pomocy tylko w systemie medycyny akademickiej nie jest dobrym rozwiązaniem.
  • @Roman Klimczyk 13:40:50
    Nie wiem o czym piszesz...
  • W moim przypadku
    bolerioza zaatakowała naczynia krwionośne, stawy i tkankę łączną. Przez czterdzieści lat żaden lekarz nie mógł mnie zdiagnozować, musiałem to zrobić sam, choć żadnych testów nie zrobiłem z uwagi na ich małą skuteczność. U mnie objawy ustąpiły po zachorowaniu na salmonellę i dwóch partiach silych antybiotyków, Było to kilkanaście lat temu, niemniej to co mi zniszczyła choroba, to pozostało. Tak jak powiadasz bóle miałem okropne i nic na nie nie pomagało. Ostatnio jakieś drobne objawy jakby się pojawiały więc muszę wziąć się za nią od nowa. W każdym razie bolerioza jest chyba przykładem , że za większością chorób odpowiadają różnego rodzaju "robale" w naszym organiźmie.
  • @zadziwiony 13:51:46
    Niewielu lekarzy ma tego świadomość.
    Za większością chorób (szczególnie tych chronicznych) stoją patogeny (wirusy, bakterie, pasożyty, grzyby...).
  • berioloza i inne choroby...
    Od kiedy ja i moja rodzina skonczylismy z lekami i przeszlismy na medycyne naturalna, to znaczy zdrowe odzywianie, atybiotyki naturalne (czosnek....) superfood, od wtedy nawet jesli chorujemy ( a to sie zdarza baaardzo rzadko), to choba konczy sie szybko .
    Nie zbijamy goraczki, bo goraczka jest objawem obrony organizmu...

    Kazdy lek z apteki szkodzi. Na dodatek niektore leki reaguja negatywnie nie tylko z innymi lekami, ale z tym co jemy i to moze sie skonczyc fatalnie.

    Czosnek nie tylko jest antybiotykiem (czyli zabija bakterie), ale leczy zapalenia wirusowe, grzybiczne..., obniza cisnienie krwi, rozzedza krew do tego stopnia, ze jesli mamy pojsc do szpitala na jakis zabieg powinnismy przestac brac czosnek na kilka dni przed zabiegiem!
    Na dodatek jest antyrakowy i wlasciwie ma tyle zalet leczniczych, ze ich wszystkich tu nie wymienie.

    Na kleszcze stosuje czosnek, najpierw smaruje czosnkiem miejsce ugryzienia, a potem jem swierzy wycisniety czosnek cztery razy dziennie.

    Jedyne ujemne dzialanie czosnku to nieprzyjemny zapach.
    Troche podobne do czosnku ma dzialanie imbir, cebula... mozna znalesc info na necie.

    Trzeba tez pamietac, ze zdrowy organizm sam sie leczy, wiec trzeba wzmacniac organizm, jesc zdrowo...
  • Ciekawe z ta barieloza
    Ostatnio z kolega wycinalismy krzaki a tym samym miescu i on pomimo ze unikal wchodzenia w glab krzakow zlapal 6 kleszczy a u mnie niebylo zadnego,zreszta nigdy kleszcza nie mialem[moze za czeste mycie temu sprzyja,on sie kopie co dnia] Gdzies czytalem ze pierwsze przpadki barielozy byly w poblizu laboratoriow broni bilogicznej [w poblizu wyspy gdzie jest laboratorium]. Podobno takowe laboratoria broni biolgicznej US army ma w gruzji[mialo] Ukraine,Azerbejdzanie ciekawe po co Osobiscie polecil bym szanownej ofierze kleszcza tzw,,MMS,, [ patrz CUDWNY SUPLEMENT DIETY] Jest to chloryn sodu ktory po aktywacji kwasem z wycisnietej cytryny wydziela perwiastkowy chlor, kasuje wszystkie mozliwe patgeny w ostatecznosci mozna sprubowac pilem kilka razy idzie przelkmnacsauje jak domestos smacznego.........
  • @zadziwiony 13:51:46
    Coś teraz skojarzyłem. Do tej pory sądziłem, że objawy zniknęły z powodu działania antybiotyków. Teraz jednak sądzę, że była to wysoka temperatura po drugiej partii antybityków, a być może działanie skojarzone tych dwóch czynników. Miałem temperaturę powyżej 41 stopni, wylądowałem w szpitalu i dopiero tam udało się zbić tę temperaturę zimną wodą, bo żadne środki nie działały. A przecież jedną z metod jest własnie podwyższanie temperatury ciała.
  • @zadziwiony 17:30:34
    Dokładnie tak. Właśnie miałem zamiar zadać to pytanie czy była temperatura, ale doczytałem ten komentarz. Jedną z metod wyleczenia boreliozy jest zarażenie się np. malarią. Gorączka na poziomie ponad 41 stopni zabija krętki boreliozy.
  • @Robik 13:29:58
    Przez takie glupie komentarze mozesz jeszcze kogos zepchnac z drogi naprawy organizmu.
    Witamina d i jej gospodarka w organizmie jest lekko bardziej zlozona niz zwykle wchlanianie gotowego surowca.
    Jak chcesz zrozumiec jak wazna jest jej duza ilosc oraz naturalne pochodzenie w organizmie wystarczy ze poczytasz zwierzenia wszystkich ofiar protokolu niejakiego doktorka marshala...ktory postanowil wciagnac biednych zrozpaczonych ludzi w strach przed sloncem i zrodlem witaminy d z pozywienia w zamian oferujac kuracje chemia nieorganiczna.

    Zyjemy dzieki sloncu a witamina d jest tak niezbedna do funkcjonowania w prawidlowy sposob jak powietrze.
    Dawki zalecane powinny byc przekraczane wielokrotnie...ale...tylko w natruralny sposob poprzez ekspozycje ciala pokrytego co najwyzej naturlanym agentem na promienie sloneczne oraz dzieki naturalnym suplementom diety wraz ze zbalansowana dieta.
    Wystarczy ppdniesc ilosc witaminy d o pare jednostek w codziennym uzyciu zeby w dluzszym czasie o 60 procent zmniejszyc ryzyko zachorowania na caly wachlarz nowotworow.

    To o czym piszesz jest belktem pseudo naukowym celujacym w chaos ktory ma za zadanie dezinformowac i proaadzic ludzi do choroby.
    Mialem kiedys problemy zdrowotne.
    Zmienilem diete, a opalanie sie na murzynanprzez okres wiosny i lata bez filtrow kosmetycznych oraz regularne spozywanie pokarmow bogatych w witamine d spowodowala supresje cialgle powracajacych stanow chorobowych.
    Sprawdzielm ja i moja rodzina w okresie wielu lat wiec nie wierze innym zrodlom z netu czy z ksiazek na slowo.
    Chowaj sie przed sloncem i unikaj pokarmow bogatych w wit. D a otwierasz drzwi dla wszelkich chorob.
    Sa pozatym inne wazne elementy, z najwazniejszych poza wit. D to wit c, magnez, zelazo i potas.
    Zminimalizowanie dostepu toksyn do organizmu, zmaksymalizowanie zwiazkow odzywczyc, regularny i obfity wysilek fizyczny, dobry sen...
  • Istotne informacje o chorobie i sposobach jej leczenia:
    http://rozanski.li/479/borelioza-z-lyme-czyli-kretkowica-kleszczowa-cz-i/
    polecam całość oczywiście.
  • @Nibiru 14:44:43
    Czesc Nibiru,
    Masz racje, zycie pod kloszem prowadzi donikad.
    Kiedy szalalo polio, niektore dzieciaki plywaly w brudnej rzece w ktorej dryfowaly ludzkie ekskrementy a dzieciakow polio jak nie bralo tak nie bralo.
    Mikroorganizmy, pasozyty, chorobotworcze wirusy istnialy od zawsze, problemem nie jest ich istnienie ale nasz stan odpornosci.
    Odpornosc organizmu zalezy od paru czynnikow wzajemnie sie zazebiajacych.
    Numer jeden, zywnosc.
    Numer dwa, aktywnosc zyciowa.
    Trzy, srodowisko.
    Jestesmy tym co jemy, i w duzym stopniu jest to prawda.
    Jak wpychamy w siebie przetworzona zywnosc, o niskim poziomie wysokiej jakosci skladnikow odzywczych a odwrotnie proporcjonalnym poziomie 'toksyn' trudno zeby nasz uklad odpornosciowy funkcjonowal prawidlowo.
    Kiedy dodamy do tego niski stan aktywnosci fizycznej albo jeszcze zanieczyszczenie srodowiska bytowania, na dluzsza mete, to przepis na patologie w organizmie.

    Moim zdaniem nie jest prawdziwa teza mowiaca o tym ze choroby w glownej mierze wywoluja mikroorganizmy chorobotworcze.
    Oczywiscie kiedy otwieramy drzwi do naszego organizmu wraz z obnizaniem odpornosci, zaburzamy proporcje i to co nam nie szkodzilo do tej pory , staje sie nagle problemem, jednak glownym zbirem jest chemia nieorganiczna, nowotoworowe substancje ktore powstaja w laboratoriach, w fabrykach, w domach na patelni przy obrobce termicznej.
    Wystarczy przypalac wierzchnia warstwe zeby masowo kazdego dnia produkowac rakotworcze akrylamidy...itd...itp

    Wystarczy zdrowe jedzenie, wlasciwe przygotowywanie pokarmow, a wlasciwie jak najmniejsza ingerencja w strukture zjadanych pokarmow, sposob jedzenia, duzo slonca, baaaaardzo duzo slonca, zadnych kosmetykow, jak najwiecej ruchu na swiezym powietrzu, dobry sen...
    Brzmi jakby znajomo?
    Czyz nie mielismy tego kiedys wszedzie, za darmo...mozna bylo pic wode z pierwszej lepszej rzeki...rekami nabierajac ja do ust.
    Teeaz potrzebujemy systemu filtrow...na wszystko.
    Obled.

    Musmy wrocic do natury, oto co swiat mowi madrym duszom ukazujac absurd wspinaczki na szczyt tej piramidy.

    Pozdrawiam serdecznie Marku,
    marek
  • ...
    To co opisujesz nie musi byc borelioza, chociaz wyglada ze moze tak byc.
    Sa choroby autoimmunologiczne ktore moga miec podobne objawy.
    Ale to nie oznacza ze nabawiles sie takiej.
    Mozesz byc w stadium w jakim organizm znajduje sie w wyniku dlugotrwalego nidoboru skldnikow odzywczych wlasciwej jakosci i proporcji przy jednoczesnym nasycaniu organizmu toksynami.
    Zacznij wyciskac soki wolnoobrotowa wyciskarka z warzyw.
    Nie z owocow.
    Czosnek, imbir, kurkuma, buraczki, seler, pietruszka, marchew, nacie selera, zielone zboza, cytryna, limonka, salsyfia...wszelkie zielone lisciaste, jak szpinak,
    Calkowicie i natychmiast odstaw rafinowany cukier pod jakakolwiek postacia.
    Jezeli jeszcze tego nie zrobiles.
    Orzechy-wloskie, brazylijskie, nerkowce.
    Pestki dyni, slonecznika.
    Siemie lniane.
    ACEROLA, sproszkowana, liofilizowany bez zadnych wypelniaczy typu silicon.
    Spirulina sproszkowana byoe nie z chin.
    W sumie unikaj produktow z chin za wszelka cene.
    Surowe jajka 'bio' zjadane w calosci bialko z zoltkami.
    Wystarczy przez 10 sekund sparzac skorupke przed rozbiciem w razie salmonelli.
    Tran w plynie bez zadnych dodatkow.
    Nie kapsulki, nie olej z rekina, tran czyli olej z watroby z dorsza..
    Watrobka duszona.
    Kiszona kapusta, ogorki, buraczki.
    Kasza jaglana.(bron boze prazona).
    Chleb w malych ilosciach i tylko bez drozdzy na zakwasie, pelnoziarnisty.
    MIOD-PROPOLIS-PYLEK.
    MANGO.
    Maslo.
    Produkty tylko pelnotluste.
    RYBY DZIKIE.
    Tanie makrele, swieze, nie wedzone.
    Czasem losos byle nie z farmy, owoce morza.
    No i oczywisce ziola, od herbat, poprzez dodatki w salatkach do wywarow.

    Zadnej chemii kosmetycznej.
    Szare mydlo, tradycyjne bez dodatkow.

    Duzo wysilku w ramach wlasnych mozliwosci, spacer, bieg, rower, plywanie, silownia, praca w ogrodzie, dzialce, praca w pracy : )))

    Wszystkie wymienione pokarmy najlepiej organiczne, w polsce bio, ryby dzikie, produkty bardziej egzotyczne nie z chin.
    Spirulina najlepiej z hawajow.
    Jezsli chodzi o aspekt finansowy...
    Odstawiajac wszystko co jest zle w diecie, kosmetyki, alkohol, poza odrobina wina, papierosy jezeli takie sa, zmniejszajac ilosc zjadanych produktow przy jednoczesnej maksymalizacji skladnikow odzywczych jakie ze soba niesie wysokiej jakosci produkt spozywczy, regularne okresy postow, daje mozliwosc nie tylko wyoeczenia sie w dluzszej perspektywie z niemal kazdego sranu chorobowego, ale staje sie tak naprawde finansowo mozliwe nawet dla ludzi o niskich przychodach.
    Zywnosc moze byc trucizna ktora potrzebuje nieraz dekad zeby podniszczyc organizm, ale potrafi i czesto to czyni, byc najlepszym lekarstwem ktore zadziala bardzo szybko.
    To bardzo szybko czasem moze oznaczac nawet pare lat ale zadziala niemal napewno jezeli zostanie wsparte wysilkiem fizycznym, naslonecznianiem sie w kazdej mozliwej sytuacji, zmianami klimatow chociazby tymi micro, jak wypad do lasu czy nad jezioro, nie wspominajac o morzu, czy gorach.
    Pozytywne nastawienie jest juz tylko poeczecia na takim akcie.

    Zadnych suplementow z pigulek, powlekanstw, witaminy c produkowanej z gmo kukurydzy w chinach itd.

    Dobry regularny sen.

    Wszystko to stosuje od wielu lat bo zycie tez mnie kiedys postawilo w kacie.

    Nikt jednak nienpoda tobie wszystkiego na tacy, potrzeba zebys sam wlozyl wysilek w to by zdobyc podstawowa wiedze nie tylko co jesc, jak jesc ale rowniez co z czym mieszac i czego z czym nie.
    Dodam tylko ze ostatecznie, organizm jak zaczyna sam siebie naprawiac, bo o to w tym chodzi, zabieramy mu skladniki to zaczyna przeciekac, kulec, szwankowac az sie psuje, zaczyna podswiadomie podpowiadac co i w jakich proprcjach spozywac.

    Bierz sie za naprawe, siegajac po nature, jej oczywiste naprawcze i regulujace moce , mecz sie wysilkiem regularnie, spij regularnie i dobrze i badz cierpliwy.

    Pomysl - maksymalizujac jakosc skladnikow odzywczyc, minimalizujac jednoczesnie dostep do organizmu dla toksyn, przy jednoczesnym regularnym wysilku ktory spelnia miedzyinnymi funkcje regulacyjna w gospodarce hormonalnej czy w ukladzie sercowo-naczyniowym, regenerujac sie regularnym snem, nie mozesz popelniac bledu a organizm zostanie predzej czy pozniej uleczony.

    Zanim podejmijesz sie jakiejkolwiek kuracji farmakologicznje, przemysl to milion razy i poczytaj opowiesci 'obu stron'.

    Jak najszybszego powrotu do zdrowia.
  • @trybeus 09:44:31
    "...moja żona ma neuroboreliozę..."

    Kuźwa, to jest nie fair. Zawsze się przypęta jakieś paskudztwo.
    Pozdrowienia dla Szanownej Małżonki.
  • @Roman Klimczyk 19:58:20
    "Jedną z metod wyleczenia boreliozy jest zarażenie się np. malarią. Gorączka na poziomie ponad 41 stopni zabija krętki boreliozy."

    Można wtedy zejść?
    Jaka gorączka jest śmiertelna?
    Czy wyleczona malaria całkowicie eliminuje boreliozę?

    Straszna ta metoda...

    Ukłony
  • @Nibiru 21:42:59
    Konto bylo odblokowane juz po tygodniu.
    Albo cerbery maja resztki sumienia ktore nie dawalo im spokoju wiedzac ze chcieli uciszyc moj glos wbrew prawdzie labo chociaz, zdrowemu rozsadkowi...albo najzwyczajniej zabraklo im jaj zeby dotrzymac miesiecznej kary za straszna zbrodnie jakiej sie dopuscilem, ekspresji wolnej mysli.
    Paradoksalnie to z inspiracji 'wolnomysliciela' posluszny koncern paliwowy mnie wypchnal za drzwi na 'niby miesiac'.

    : )

    Portal jak zawsze, miota sie pomiedzy swietym putinem, zlym zachodem, a ostatnio nadziej bialych, swietym trumpem.

    : )

    Trump jest bardzo istotny...a tymczasem niesmialo z za plecow ktos macha do publicznosci.

    : )

    Niebawem pogadamy.
  • @Nibiru 21:52:54
    Zaczynam myslec o Tobie jak o ostatnim mochikaninie na tym portalu.
    Prezentujesz najbardziej calosciowo spojna logike krytycznego myslenia w tym kacie pelnym mesjaszy.
  • @eonmark 21:03:19
    Piszesz o ofiarach Dr Marshalla... Czy znasz ich osobiście czy przeczytałeś o tym w internecie? Znam kilka osób które wyleczyły się z b. poważnych chorób stosując jego protokół. Masz prawo mieć krytyczne zdanie na jego temat ale nie oznacza to, że zwalnia Cię to z zachowania pewnych ustalonych form. Nazwiska piszemy z dużej litery ("marshal") a określenie "doktorek" mogłoby wprowadzić kogoś w błąd jakoby był to jakiś podszywany naukowiec.
  • @Robik 00:22:13
    Niemniej jednak witamina D3 przyczynia się wydatnie do odporności organizmu, jest dla zdrowia wręcz niezbędna. To dlatego nasze matki i babcie zalecały ruch na świerzym powietrzu i w słońcu, szczególnie obowiązkowo dzieciom, jak również religijne wyprowadzanie niemowląt i małych dzieci na spacery.
    Oczywiście, że istnieje epidemia niedoboru witaminy D3, kiedy od maleńkości zaleca się smarowanie kremami przeciwsłonecznymi, które uniemożliwiają wytwarzanie witaminy D3, rzekomo chroniąc przed potencjalnym rakiem skóry. Dlatego też, nawet pobierając preparaty raczej trudno jest przedawkować witaminę D3. Sama jako dziecko latem spędzałam praktycznie całe dnie na dworzu, a na dokładkę zimą dostawałam łyżkę tranu dziennie i pomimo to, o przedawkowaniu witaminy D3 nie było mowy.
  • @Robik 00:22:13
    Widzisz jak latwo mozna rozgryzc taki orzech jak Ty?

    Wystarczy przycisnac tam gdzie saczy sie wrzod.

    Ten doktorek jest specem od wciskania ludziom kitu.
    Ktos kto mowi o naturze jak o wrogu a upatruje zbawienia w lrotokole ociekajacym chemia nieorganiczna pochodzenia farmakologicznego w stylu 'BIG' powinien w umyslach myslacych ludzi natchmiast zapalac wielka czerwona lampe.
    Co do tych mitologicznych ludzi ktorym jego system leczenia rzekomo pomaga...
    Z 5 osob z reklamujacego jego model leczenia, jedna zmarla, druga miala zapasc, reszta poszla w zapomnienie.
    Natomiast sa tysiace osob na calym swiecie ktore zglaszaja po latach kuracji jego metoda jak bardzo zniszczyla im zdrowie, niektorym odebrala stanowczo przedwczesnie zycie.
    Oczywiscie cos zle robili, a stale pogarszajacy sie stan zdrowia byl tylko oczekiwana reakcja jarischa-herxheimera...tak jakby benicar albo minocyclina nie mogly wiazac sie z efektami ubocznymi ktore podchodza pod wyzej wymieniona reakcje.
    'Jego' metoda powinna byla dotyczyc tylko i wylacznie tej choroby na ktora sam sie rzekomo nia wyleczyl.
    'Rzekomo' i 'jego' bo nie zdziwilbym sie gdyby wyszlo na jaw ze koles jest slupem wielkiej farmy.

    Witamina d (25(oh)d) zostaje zamieniona w aktywna forme przez organizm i uzyskana zostaje postac 1.25d.
    Poziom tego zwiazku jest podwyzszony u chorych na sarkoidoze.
    Czego jednak doktorek nie powie to fakt ze poziom tej formy witaminy moze ulegac wielkim wachaniom przez szereg innych zwiazkow nie zwiazanych z sarkoidoza, jak hormon przytarczyczny, czy wapn.
    W dodatku zwolennicy tego protokolu powoluja sie na zmanipulowane wyniki badan , oplacane przez farme, ktore maja udowadniac ze nie ma zwiazku miedzy witamina d a odpornoscia na zachorowanie na raka.
    Badania te sa zmanipulowane bo bazuje sie w nich na smiesznie niskich dawkach tej witaminy, co przy szeregu innych potencjalnie negatywnych czynnikow zwiazanych z nkwoczesna cywilizacja nie daje zadnego efektu.
    Tak sie manipuluje swiadomoscia ludzi.
    Dobrym przykladem w tym momencie bedzie rowniez przyklad przeciwcial jakie towarzysza chorobom autoagresji.
    Otoz wielu immunologow czy reumatologow nie zajaknie sie nawet pacjentowi, teraz uwaga, sluchaj uwaznie i sie ucz, ze wysoki poziom antycial w organizmie nie ma zwiazku z rzutem choroby.
    Ten wystepuje pod postacia objawow klinicznych kiedy poziom przeciwcial jest niski...
    Mowi to cos Tobie?
    Powinno...ze przeciwciala w chorobach autoagresji...nie sa...cos juz swita...?
    NIE SA PATOGENNE.
    to oznacza ze nie one sa sprawcami choroby tylko przyczyna jej zanikania kiedy wysoki poziom przeciwcial zaczyna przewazac szale na korzysc organizmu.
    Pararelnie, wyzszy poziom 1.25 d jest oznaka ze system naprawczy organizmu, zwany obronnym, pozyskuje 1.25 nie tylko bezposrednio zamieniajac 25(oh)d ale z wielu tkanek organizmu w ktorych byl zmagazynowany na czarna godzine by przeprowadzac proces naprawczy.
    Jezeli wiec ktos przykleil sie do nowoczesnego zlego stylu zycia, unikal slonca albo nie daj boze smarowal sie latami tymi paskudnymi filtrami ktore wywoluja melanome, zaniedbal sie konkretnie pod roznymi wzgledami a pozniej zaczal miec oznaki naprzyklad sarkoidozy, wystraszony wpadl szukajac, na trop cudownego protokolu marshala, to zamiast wspomagac naturalne procesy naprawcze, uwierzyl w swej pozbawionej jakby z powodu duchowego niewolnictwa niemocy ze oto natura od ktorej ucieczka poskutkowala pojawieniem sie choroby jest na tyle zrodlem nieszczesc czlowieka ze trzeba o pomoc zglosic sie do wielkiej farmy po antybiotyko terapie ktora moze trwac latami doprowadzajac pacjenta do nieublagalnego konca.
    Taka podwojna kara za podwojna ucieczke od natury w sidla kryminalnego, duchowego oprycha.
    Wspomniane wyzej antybiotyki maja dzialanie immuno supresyjne i dlatego u niektorych pacjentow, szczegolnie z sarkoidoza, moga przez pewien okres dawac wrazenie poprawy.

    Jezeli chcesz wiecej, chociazby o poziomie molekularnym i dlaczego ten inzynier biomedyczny jest szarlatanem z zacieciem sekciaza, moze jutro.

    Poki co zastanow sie jak to jest ze rdzenne ludy, wszedzie w swiecie gdzie non stop wystawiaja wieksza czesc swojego ciala na slonce, sa takie zylaste, silne, zdrowe, i szczesliwe...a prochnica zdrowia, wkrada sie wraz ze szczepionkami, jedzeniem bialych i ich stylem zycia.

    Jednym slowem pieprzysz takie glupoty o witaminie d jak trump kiedy mowi 'believe me'.

    Zycze duzo slonca, zadnych faktorow kosmetologii z zakresu filtracji, i witaminy d w zywnosci a wszystko w wielgachnych dawkach.
    Wszystko z glowa, po chlopsku, z prosta logika jaka natura dala nam posagu.

    Chyba ze wolisz siac panike ze nas slonce zabija, ryby sa fui, tran szkodliwy a panaceum na wszystko jest siedzenie w pozamykanym ciemnym domu i szprycowanie sie antybiotykami.
    Jak tak, udanej mutacji...

    : )))
  • @Lotna 01:53:07
    100% Lotna.
    Robikowi klepki sie musialy poluzowac...
    : )))

    W innym przypadku musialbym myslec ze ma zle intencje.

    Witamina d jest niezbedna jak powietrze w wielkich dawkach.
    Problemem jest mala ekspozycja z racji charakteru naszej cywilizacji ktora nekaja niewolnictwo pracy i zwiazany z tym brak czasu na pozostawanie na zewnatrz, poza konkretnymi zawodami oczywiscie, oraz propagandy anty sloneczna rozpetana prawie 40 lat temu na dobre.
    To daje takie efekty ze ludzie z biala skora jada na wakacje na tydzien albo dwa w roku, smaruja sie filtrami, a juz nawet niski factor odpowiada za brak dostepu uva powyzej 90%.
    Kiedy takim dziadostwem sie smarowali to blokowali uva, chroniac sie przed naturalnym procesem opalania ktory zabezpiecza skore przed uvb, a to ten rodzaj promieniowania slonecznego odpowiada za przeksztalcenia skory w nkwotwory.
    Zeby bylo siemiesznie, kiedy sie nie smarujemy lub uzywamy naturalnych zwiazkow jak genialny olej kokosowy tloczony na zimno i stosowany od tysiecy lat, dajemy szanse naszej skorze na naturalna reakcje, czyli delikatne poparzenie ktore natychmiast wlacza alarm w goowie ze nalezy odpoczac czasowo od ekspozycji.
    Nastepnym razem skora bedzie juz lepiej przygotowana na dlusze naswietlanie.
    To jest naturalne, stopniowe przyzwyczajanie najwiekszego organu naszego ciala.
    Opalona skora chroni juz naturlanie przed uvb.
    Ale big farma, jej kosmetyczna odnoga, miala oczywiscie inne plany...
    Zablokowac doplyw uva, wystawic na uvb, i poprzenikac chemie nieorganiczna poprzez pory skory do glebszych warstw...
    Cos jak gotowy przepis na chorobsko, no nie...
    I nawet przy takim obciazeniu, organizmy wiekszosci ludzi swietnie sie bronily i bronia od dekad.
    Ale zjawisko to narasta, ale ludzie dalej glupieja.
    Na forach internetowych wielka rewolucja mysli i odkrywanie ameryki na nowo w wielu umyslach, a na plazach wielka uczta smarowania koncernom kont bankowych...

    Latem przekraczam dawki zalecane witaminy d pewnie kilka set razy.
    Jak cala moja rodzina.
    Ale przygotowujemy sie z glowa od wczesnej wiosny.
    I tego zycze kazdemu rozumnemu czlowiekowi.
    Jak bylismy dzieciakami Lotna, to caly dzien bylismy na dworzu, mamy nam kanapki podawaly tyloo przez okno, brud mi sie opalal na lapkach pod koniec lata i byoem czorny jak murzyn.
    Taki i taka byl i byla moja mama i tata tacy byli jasi dziadkowie i bylo 'git'...
    A pozniej wjechali koparkami do dzungli, zaczeli tratowac drzewa, niszczyc sciolke i wmawiac ludziom ze las jest nawiedzony i trzeba go spalic.
    No dobrze, to zaczelo sie dlugo wczesniej, ale my wychowywalismy sie jeszcze w pozostalosciach tego lasu, pieknego natura.

    : )
  • @eonmark 02:25:49
    Bzdury piszesz i brak Ci kultury.
  • @Wszyscy
    Dziękuję Wszystkim Komentator[k]om

    Przeczytałem wszystko, dowiedziałem się od Was wiele - z wyjątkiem tego co mam robić. Teraz mam dziwnie zdrętwiałe palce, co skutkuje przedziwnym odczuciem (nakłówanie?) podczas przyciskania każdego klawisza.

    Zapaść jaką czułem w sobotę nieco ulżyła. Wstaję i siadam jako tako. Dalej mam spuchnięte nogi i dłonie.
    Chyba pomogła mi ranna gorąca kąpiel z gorącym prysznicem skierowany m na spuchnięcia.

    Czy mam boreliozę? Jeszcze nie wiem. Wyniki analizy już są, ale pani pielęgniarka przez telefon nie chciała mi ich odczytać.

    Pozdrawiam i dziękuję za aktywność. Trafili się w dyskusji Putin i Trump - chyba to sygnał dla kończenia :) - ale byli tylko u Marka ;o)
  • @Na berioloze
    ''Czystek:
    Cistus wspomaga odporność przede wszystkim dzięki wysokiej zawartości polifenoli – silnych przeciwutleniaczy o właściwościach antyoksydacyjnych, czyli neutralizujących wolne rodniki oraz hamujących powstawanie i rozwój stanów zapalnych w organizmie. Nie ma dowodów, że czystek zwalcza wirusy, jednak w badaniach in vitro zaobserwowano, że olejek eteryczny uzyskany z liści czystka kreteńskiego wykazuje właściwości przeciwbakteryjne. W pojedynczym badaniu udowodniono ponadto, że olejek ten hamuje wzrost bakterii boreliozy.

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-odpornosciowy/odpornosc-dziewiec-sposobow-na-wzmocnienie-odpornosci-organizmu_33492.html


    ''Zioła na boreliozę - ziołowa terapia (protokół) Buhnera
    Najbardziej efektywną terapią ziołową w boreliozie jest terapia opracowana przez fitoterapeutę Stephena Harroda Buhnera. Jest to kuracja naturalnego leczenia boreliozy oraz chorób odkleszczowych oparta na przebadanych klinicznie ziołach. Pomagają one zwalczać drobnoustroje odpowiedzialne za boreliozę i łagodzą objawy choroby.

    Do głównych ziół z Protokołu Buhnera należą:

    Rdest japoński (łac. Polygonum cuspidatum, ang. Japanese knotweed) – uważny jest za najsilniejsze zioło w przypadku neuroboreliozy. Ponadto ochrania system nerwowy i obniża autoimmunologiczne reakcje organizmu w przebiegu boreliozy
    Koci pazur (łac. Uncaria tomentosa, ang. Cat's Claw, Vilcacora,) – uważa się, że zwiększa ilość leukocytów, czyli białych krwinek (a konkretnie leukocytów CD57), co ma pozwolić na zahamowanie postępu boreliozy. Ponadto zioło to wykazuje działanie przeciwzapalne, dzięki czemu pomaga zwalczyć ból stawowy i mięśniowy, na który skarżą się chorzy w przebiegu boreliozy ...''

    Wiecej na:
    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/ziola-na-borelioze-ziolowa-terapia-protokol-buhnera_43021.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY